No i zdarzyło się mój pierwszy szlif ale taki kontrolowany, odbierałem maszynę od mechanika i gdy wjechałem na boczną ulicę która była niestety pokryta ubitym śniegiem, podwinęło mi tylne koło i leże. Dobrze że prędkość nie była duża i po prostu położyłem deauvilkę, oparła się na nóżce na nogi i nóżce biegów. Obawiam się że nóżka z biegów lekko się wygięła jak będzie okazje to ją porównam z innym motorem. A jak tam u waz ślizgaliście się w tym roku.
Pozdrawiam
Sebastian |