Pomg: 8 razy Doczy: 05 Lip 2017 Posty: 470 Skd: Polska
Wysany: Pi Mar 30, 2018 00:28
Bo wolę po prostu wziąć kasę, a naprawiać samemu. To obtarcie jest niewielkie, wystarczy przejechać szuwaksem do czarnych plastików i śladu nie będzie. A w koszty będzie wliczone jako "do wymiany", już rzeczoznawca był i wypełnił co trzeba.
[quote="Emhyrion"]Mam papierki, spisaliśmy oświadczenie, poszło już do PZU.
Teraz nastaw się na walkę! Bo pierwsza oferta będzie
Pamiętaj, że kask biorący udział w wypadku powinien być wymieniony na nowy.
Jak znam życie, to będą problemy z odzieżą.
Jeśli nie było policji mogą powiedzieć, że dogadaliście się z kierowcą "puszki" w celu wyłudzenia odszkodowania. (obecnie kolega to ćwiczy)
Mamy na forum kolegów, którzy zawodowo "szarpią" się z firmami ubezpieczeniowymi.
Życzę zdrowia!
_________________ Gdy zakadam kask... Zaczynam patrze inaczej na wiat
CENTROWANIE K (SPECJALNO, KOA BMW GS!), - FACEBOOK "OLDMOTORY" - ZAPRASZAM!
Pomg: 8 razy Doczy: 05 Lip 2017 Posty: 470 Skd: Polska
Wysany: Pi Mar 30, 2018 10:23
To nie była wielka prędkość. Sprawdziłem ciuchy bardzo dokładnie, zarówno kurtka jak i spodnie Rebelhorn tylko się trochę przykurzyły. Zero rozcięć, przetarć, nic. Gorzej buty, tu wdać, że lewa stopa leżała przez chwilę pod motocyklem i skóra zdarta na palcach do żywego, widać wzmocnienie. Paskudnie to wygląda i naprawić się nie da, będzie trzeba nowe kupić. O tym nie pomyślałem, ale trudno, po prostu się kupi...
Na moto nie patrzę. Boli jak patrzę na fotkę, po prostu oddałem do znajomego mechanika, od którego zresztą kupiłem moto, więc zna go od podszewki. TO on przedstawiał uszkodzenia rzeczoznawcy w moim imieniu i zapewnia mnie, że będzie dobrze, niczego nie pominął. Zobaczymy, ale póki co nie mam powodu do niepokoju. Jeśli już, to z powodu kolana, trzeci dzień chodzę jak ofiara przemocy domowej. Ale złamań nie ma, zagoi się, w sumie opuchlizna nie była wielka i zaczyna pomału schodzić.
Kask w ogóle nie miał kontaktu z jezdnią, nie ma na nim nawet rysy.
Pomg: 8 razy Doczy: 05 Lip 2017 Posty: 470 Skd: Polska
Wysany: Sro Kwi 04, 2018 16:28
No to dostałem dwie wyceny. Jedną od mechanika, drugą właśnie dziś z PZU. Ale się sprawili ładnie, tu muszę pochwalić sprawczynię, bo sama dzwoniła do nich (tak twierdzi) i ponaglała, przyznała się i takie tam.
Jako, że chcę wziąć z PZU kasę to zaproponowali mi 1500 zł. I tyle wezmę. Mechanik wyliczył mi robotę z wożeniem moto samochodem na 1160 zł, ale jeszcze przy okazji zmienił mi opoki na nowe (opony miałem wcześniej, ale nie zdążyłem zmienić przed świętami), więc części i robocizna idą za niecałego tysiaka. Mało, nie mało, nie ma znaczenia, bo za wymianę opon i tak bym zapłacił, a jeszcze starczy na nowe buty.
I tylko z tym kolanem się kurde cały czas szarpię, a właściwie nie tyle z kolanem, co ścięgnami biegnącymi od kolana do stopy. Moto ma być gotowe i podstawione do mnie na parking w piątek, ale ja w piątek tańczyć jeszcze raczej nie będę. Trochę nieszczęśliwy ten początek sezonu ale cóż...
Pomg: 8 razy Doczy: 05 Lip 2017 Posty: 470 Skd: Polska
Wysany: Sro Kwi 04, 2018 18:10
Oczywiście, że tak. USG, rentgen, ortopeda. Nie ma paniki, ale jakiś czas jeszcze tańczyć nie będę.
Wiem, można by jeszcze coś ugrać, ale to już olewam. Mam dobre ubezpieczenie zdrowotne, leczę się więc w zasadzie za free, trwałego uszczerbku nikt mi nie orzeknie bo go nie ma, więc nie będę kobiety ciągał po sądach tylko po to, żeby szarpnąć ją jeszcze na 500 zł czy 1000. Szkoda mi na to czasu i nerwów. Jakby nie patrzeć, historia ma w zasadzie szczęśliwe zakończenie i tego się trzymam
Pomg: 4 razy Wiek: 49 Doczy: 08 Lut 2017 Posty: 536 Skd: powiat poznaski
Wysany: Sro Kwi 04, 2018 20:52
Emhyrion, wysłałem Ci pryw wiad 29 marca. Chyba nie czytałeś...
Papcie możesz jeszcze teraz zgłosić dodatkowo. Masz 3 lata od szkody, ale im wcześniej... wiadomo
_________________ You meet the nicest people on a Honda
No za zdrowotne można szarpnąć troche kaski, a jak dobrze zagadasz lekarza to może da Ci jeszcze jakiś procent albo dwa więcej, a w przypadku zdrowotnego to już są konkretne pieniążki. W sumie też zależy na jaką kwotę jesteś ubezpieczony
Jeśli już mowa o naprawie, to czy podczas nich korzystacie wyłącznie z części oryginalnych, czy może z zamienników? Natknąłem się ostatnio na sklep internetowy https://motogar.pl/sklep/ oferujący części oryginalne w cenach niewysokich. Czy warto wykorzystywać je podczas napraw? Czy zamienniki są równie dobre?
Pomg: 8 razy Doczy: 05 Lip 2017 Posty: 470 Skd: Polska
Wysany: Sob Cze 02, 2018 17:42
Tym bardziej, że akurat części to Devilki to tam jak na receptę, raptem wszystkiego kilka sztuk.
Tymczasem zamówiłem sobie czaszę. Szukałem na allegro jakiejś fajnej, ale albo kosztowała majątek (no sorry, nie wydam na czaszę do malowania 1300 zł), albo była bardziej połamana niż moja i kosztowała 550 czy 700 zł. Udałem się więc za radą jednego kolegi do Łodzi, gdzie dorabiają z laminatu części jak oryginalne tylko o wiele mocniejsze (podobno) i pasujące jak ulał (podobno). Powinna dojść w czwartek-piątek.
Czemu zmieniam? W wypadku czasza nie ucierpiała. Załatwiłem ją wcześniej jak idiota składając lusterka na zimę niczym w samochodzie. Do głowy mi nie przyszło, że te plastiki są takie delikutaśne i złamię nie tylko lusterko ale i kawałek czaszy. Po poprzednim właścicielu mam też pęknięcie pod jedną śrubą trochę powyżej kierunkowskazu i wszystkie te trzy rany zdają się krwawić na moich oczach, a że moto białe, to tę krew bardzo widać
Laminat będzie biały i podobno można by go nie malować, ale szansa na to, że kolor nie będzie się różnił od lakieru którym moto jest pokryte jest w zasadzie niewielka, więc pewnie jeszcze dojdzie lakierowanie. No trudno...
Nie moesz pisa nowych tematw Nie moesz odpowiada w tematach Nie moesz zmienia swoich postw Nie moesz usuwa swoich postw Nie moesz gosowa w ankietach Moesz zacza pliki na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum